loader image

REKLAMA

Reklama

Od 160 lat na straży prawa i porządku. Dzieje bytomskiego kompleksu więziennego

0
182

Monumentalny kompleks architektoniczny  w Bytomiu stanowi jeden z najbardziej wyrazistych przykładów pruskiej architektury użyteczności publicznej na Górnym Śląsku. Obiekt ten od ponad stu sześćdziesięciu lat nieprzerwanie pełni funkcje penitencjarne, będąc świadkiem burzliwej historii regionu – od czasów pruskiej industrializacji, przez dramatyczne wydarzenia okresu powstań śląskich i plebiscytu, tragiczne lata II wojny światowej oraz czas PRL, aż po współczesność. Choć historia tego miejsca jest bogato udokumentowana, w powszechnej świadomości oraz literaturze popularnonaukowej narosło wokół niej wiele mitów i rozbieżności faktograficznych, które wymagają wnikliwej analizy porównawczej.

REKLAMA

Reklama

Geneza i tło urbanistyczne: Dawne „Ścinadło”

Gwałtowny rozwój przemysłu ciężkiego w drugiej połowie XIX wieku przeobraził Bytom w jeden z kluczowych ośrodków miejskich pruskiej prowincji śląskiej. Eksplozja demograficzna, napływ ludności robotniczej oraz nieuchronny wzrost przestępczości sprawiły, że dotychczasowe zaplecze sądownicze stało się całkowicie niewydolne. Władze w Berlinie podjęły decyzję o budowie nowoczesnego kompleksu łączącego sale rozpraw z celami dla aresztantów. Na lokalizację wybrano rejon dzisiejszych ulic Wrocławskiej i Piekarskiej. Z historycznego punktu widzenia wybór ten miał wymiar symboliczny – grunt ten w dawnych wiekach określano potocznie mianem „Ścinadła” (niem. *Ritterscher Abdecker*), ponieważ w czasach nowożytnych znajdowała się tam miejska szubienica oraz miejsce egzekucji prowadzonych przez kata, co w naturalny sposób powiązało dawną tradycję sądowniczą z nową inwestycją państwową.

Spór o chronologię, architekturę i autorstwo projektu

Analiza architektoniczna obiektu ujawnia najpoważniejsze rozbieżności pomiędzy dokumentacją konserwatorską a powszechnie dostępnymi bazami wiedzy. Część źródeł popularnych, w tym internetowe encyklopedie, podaje jako datę powstania kompleksu lata 1858–1862, przypisując późniejszą rozbudowę z 1881 roku stylowi neorenesansowemu. Z kolei dokumentacja Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz badania nad pruskim budownictwem rządowym wskazują, że o ile pierwsze, skromniejsze zabudowania więzienne wzniesiono faktycznie w latach 60. XIX wieku, o tyle dzisiejszy, monumentalny kształt architektoniczny to efekt wielkiej przebudowy z przełomu lat 80. i 90. XIX wieku, ukończonej ostatecznie w 1894 roku pod kierownictwem pruskiego architekta rządowego Karla Friedricha Endella. Kolejnym mitem jest przypisywanie projektu lokalnemu twórcy Paulowi Jackischowi – architekt ten nie projektował aresztu, a sam budynek nie reprezentuje neogotyku, lecz neorenesans północny (flandryjsko-holenderski). Manifestuje się on dwubarwną cegłą licową, wysokimi wolutowymi szczytami oraz charakterystyczną narożną wieżą.

W wirze konfliktów XX wieku

Początek XX wieku przyniósł zmianę struktury zatrzymań – obok pospolitych przestępców w bytomskich celach coraz częściej zaczęli pojawiać się więźniowie polityczni. W okresie napięć narodowościowych, powstań śląskich (1919–1921) oraz kampanii plebiscytowej niemieckie władze masowo osadzały tu polskich działaczy niepodległościowych, co doprowadziło do tak drastycznego przepełnienia cel, że część aresztowanych lokowano tymczasowo w pobliskich koszarach wojskowych. Warunki bezpieczeństwa stale zaostrzano; przykładowo w 1926 roku przeprowadzono modernizację budynków polegającą na takiej przebudowie okien cel mieszkalnych, by uniemożliwić osadzonym bezpośredni wgląd na ulicę oraz nielegalny kontakt z osobami postronnymi. W latach II wojny światowej więzienie w Bytomiu włączono w zbrodniczy system sądownictwa III Rzeszy. Trafiali tu przeciwnicy reżimu hitlerowskiego, dezerterzy z Wehrmachtu oraz członkowie ruchu oporu z terenu Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego.

Tragedia roku 1945 i ponure lata powojenne

Po zajęciu Bytomia przez Armię Czerwoną na początku 1945 roku, kompleks więzienny stał się areną dramatycznych wydarzeń związanych z tzw. Tragedią Górnośląską. Obiekt został przejęty przez radzieckie formacje NKWD oraz polskie władze komunistyczne, służąc jako punkt koncentracji ludności śląskiej przed masowymi deportacjami do obozów pracy przymusowej w głąb ZSRR. W tym samym roku uwięziono tam setki osób, w tym żołnierzy Armii Krajowej oraz cywilnych mieszkańców regionu, których następnie pędzono pieszo do owianego ponurą sławą obozu NKWD w Toszku. W okresie stalinowskim więzienie zyskało fatalną sławę jako miejsce brutalnych śledztw i przetrzymywania więźniów politycznych. Wykonywano tu również wyroki śmierci przez powieszenie i ścięcie – szacuje się, że w latach 1944–1956 zgładzono tu co najmniej 9 osób na mocy wyroków sądów komunistycznych, a funkcja miejsca straceń utrzymała się w tej jednostce aż do lat 70. XX wieku. W okresie stanu wojennego celami aresztu posługiwano się do przetrzymywania opozycjonistów i działaczy związku zawodowego „Solidarność”.

Areszt Śledczy dzisiaj

Współcześnie obiekt funkcjonuje jako Areszt Śledczy w Bytomiu i jest jednostką typu zamkniętego przeznaczoną dla mężczyzn tymczasowo aresztowanych, pozostających do dyspozycji prokuratur i sądów. Istnieje tu jednak pewna rozbieżność definicyjna w opisach placówki. Oficjalne dokumenty Służby Więziennej kładą nacisk na profil profilaktyczno-resocjalizacyjny, eksponując działalność Oddziału Terapeutycznego dla osób uzależnionych od alkoholu. Z kolei powszechne opisy encyklopedyczne akcentują specyficzne, niszowe przeznaczenie aresztu dla osadzonych chorych na cukrzycę insulinozależną oraz osób wymagających leczenia w warunkach szpitalnych. Cały historyczny kompleks budynków więzienia wraz z gmachem sądu na mocy decyzji z 2 lipca 2020 roku został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego pod numerem A/666/2020, co nakłada na współczesnych administratorów obowiązek bezwzględnej ochrony tej unikalnej tkanki architektonicznej.