Mały szczeniak przywiązany do drzewa i porzucony w lesie w Bytomiu. Jego skomlenie usłyszeli przypadkowi świadkowie

fot. KMP Bytom
Do dramatycznej interwencji doszło 8 czerwca na terenie nieużytków w Bytomiu. Policjanci z Komisariatu Policji III zostali wezwani po zgłoszeniu, które brzmiało jak scenariusz trudny do uwierzenia — ktoś miał porzucić małego szczeniaka, przywiązując go do drzewa w zaroślach. To pracownicy jednej z okolicznych firm jako pierwsi usłyszeli niepokojące dźwięki dochodzące z lasu. Ciche skomlenie i uporczywe szczekanie zwróciły ich uwagę na tyle, że postanowili sprawdzić, co dzieje się w gęstych zaroślach. To, co tam zastali, okazało się wstrząsające.
Na miejscu znajdował się wystraszony, bezbronny szczeniak — przywiązany do drzewa i pozostawiony sam sobie, bez możliwości ucieczki i bez jakiejkolwiek opieki. Zwierzę było wyraźnie zdezorientowane i przestraszone. Na szczęście szybka reakcja świadków oraz policji sprawiła, że historia nie zakończyła się tragedią. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie i natychmiast zabezpieczyli zwierzę. Szczeniak trafił pod opiekę osób, które zapewniły mu bezpieczeństwo i niezbędną pomoc.
Sprawa wywołuje ogromne poruszenie i ponownie zwraca uwagę na problem odpowiedzialności właścicieli zwierząt. Policja przypomina wprost: zwierzę to nie przedmiot — wymaga troski, opieki i odpowiednich warunków życia. Funkcjonariusze apelują, by nie być obojętnym wobec podobnych sytuacji. Każde zgłoszenie może uratować życie, tak jak w tym przypadku. Jednocześnie przypomniano, że porzucenie psa i przywiązanie go do drzewa stanowi przestępstwo znęcania się nad zwierzęciem, za które grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.










