loader image

REKLAMA

Reklama

Sceny na Dworcowej. 35-latek wspiął się na latarnię i zaczął demolować kamerę

0
498

Do nietypowego aktu wandalizmu doszło w samym centrum Bytomia. 35-letni mężczyzna wdrapał się na latarnię przy ulicy Dworcowej, gdzie zabrał się za niszczenie elementów miejskiego monitoringu. Problem w tym, że jego poczynania rejestrowała inna kamera. Na reakcję służb nie trzeba było długo czekać. Do zdarzenia doszło w środę, 23 września. W biały dzień mężczyzna wspiął się na latarnię przy ul. Dworcowej i uszkodził zamontowaną na niej kamerę oraz elementy jej zasilania.

REKLAMA

Reklama

Awaria została szybko zauważona. Na miejsce skierowano firmę serwisową, której pracownicy przywrócili urządzenia do działania. Mogłoby się wydawać, że na tym historia się zakończy. Nic bardziej mylnego.

Wrócił i ponownie zaatakował monitoring

35-latek pojawił się w tym samym miejscu jeszcze raz. Tym razem ponownie uszkodził skrzynkę odpowiadającą za zasilanie kamer. Mężczyzna najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, że jego zachowanie jest obserwowane przez miejski system monitoringu. Operatorzy Centrum Monitoringu Miejskiego przekazali informacje patrolowi Straży Miejskiej, dzięki czemu mundurowi mogli szybko udać się we właściwe miejsce.

Sprawca został odnaleziony i ujęty. Strażnicy przewieźli 35-latka do Komisariatu II Policji w Bytomiu, gdzie sprawa będzie miała dalszy ciąg.

Monitoring jednak działa

Straż Miejska podkreśla, że sytuacja pokazuje znaczenie miejskiego monitoringu nie tylko w rejestrowaniu zdarzeń, ale również w umożliwieniu szybkiej reakcji patrolom. Jak wskazuje komendant Straży Miejskiej w Bytomiu Piotr Misztal, kamery oraz operatorzy ograniczają anonimowość osób dopuszczających się wandalizmu i innych wykroczeń w przestrzeni publicznej. Dzięki obserwacji miasta służby mogą szybciej reagować m.in. na niszczenie infrastruktury czy incydenty z udziałem przechodniów.