Urząd pyta mieszkańców Bytomia, gdzie ustawić nowe budki dla kotów. A niedawno podobne usuwali…

W Bytomiu ruszyła inicjatywa ustawienia 15 budek dla kotów wolno żyjących w różnych częściach miasta. Mają one zapewnić zwierzętom schronienie przed zimnem, wilgocią i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, z którymi szczególnie trudno radzić sobie w okresie jesienno zimowym. Miasto podkreśla, że to kolejny element działań na rzecz poprawy warunków bytowania kotów funkcjonujących w przestrzeni miejskiej. Odpowiednie informacje ukazały się na prowadzonej przez urzędników stronie internetowej miasta.
Według szacunków organizacji społecznych i miejskich służb w Bytomiu może żyć nawet około 1200 kotów wolno żyjących. Zwierzęta te bytują na osiedlach, terenach poprzemysłowych, w ogródkach działkowych i w pobliżu zabudowań, często zdane wyłącznie na pomoc społecznych opiekunów. Budki mają stanowić bezpieczne i suche miejsce odpoczynku, a tym samym realnie zwiększyć ich szanse na przetrwanie w trudniejszych warunkach.
Urząd Miejski zapowiada, że chce włączyć mieszkańców w decyzję dotyczącą lokalizacji budek. Osoby, które wiedzą, gdzie koty wolno żyjące faktycznie przebywają i gdzie takie schronienia byłyby najbardziej potrzebne, mogą zgłaszać swoje propozycje bezpośrednio do urzędu. W tym celu należy wysłać maila z informacją o proponowanej lokalizacji, a po weryfikacji zgłoszeń budki mają zostać ustawione przez miejskie służby. Realizacja przedsięwzięcia odbywa się we współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz wolontariuszami, którzy od lat zajmują się opieką nad kotami wolno żyjącymi. To właśnie ich wiedza i doświadczenie mają pomóc w tym, aby budki trafiły w miejsca, gdzie rzeczywiście będą wykorzystywane.
Ten gest trudno jest rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń sprzed kilku tygodni, kiedy to na polecenie władz miasta usunięto domki dla kotów znajdujące się w rejonie schroniska dla zwierząt w Miechowicach. Sprawa odbiła się szerokim echem w całym kraju i wywołała silne emocje oraz protesty mieszkańców i środowisk prozwierzęcych. W niedawnym wywiadzie dla Radia Piekary wiceprezydent Michał Bieda tłumaczył, że decyzja o usunięciu domków była podyktowana obawami, iż protestujący mieszkańcy mogliby wykorzystać te domki do działań prowadzących do zniszczenia schroniska. Wyjaśnienia nie przekonały nikogo, ale za to niesmak pozostał.
Na tym tle obecna inicjatywa stawiania budek dla kotów wolno żyjących jest oczywiście odbierana jako potrzebny i pozytywny krok, ale jednocześnie rodzi pytania o jego rzeczywiste intencje. Miejmy nadzieję, że to wyłącznie element długofalowej polityki miasta wobec zwierząt, a nie kolejna próba złagodzenia nastrojów społecznych po tzw. “aferze schroniskowej”. Niezależnie od odpowiedzi, faktem pozostaje, że na tych działaniach skorzystają zwierzęta, które pomocy potrzebują najbardziej.
Każdy może zaproponować miejsce, gdzie taką budkę postawić. Wystarczy wysłać maila na adres: [email protected]
fot. Bytom.pl










