Przetrwała wojny, kryzysy i zmianę państw. Historia pływalni przy Parkowej w Bytomiu

Zdjęcie archiwalne koloryzowane (Gemini)
Kryta pływalnia przy ul. Parkowej 1 w Bytomiu to jeden z tych obiektów, które łatwo przeoczyć w codziennym krajobrazie miasta, a jednocześnie trudno znaleźć drugi równie „historycznie gęsty”. Jej dzieje zaczynają się w epoce niemieckiego Beuthen, prowadzą przez Wielki Kryzys, przejęcie przez III Rzeszę, wojenną zawieruchę i powojenną Polskę, aż po współczesną modernizację, która bardziej przypominała walkę z materią niż zwykły remont. To nie jest historia basenu — to historia miasta zapisana w betonie, cegle i wodzie solankowej.
Modernistyczna ambicja Beuthen. Gdy miasto chciało dogonić Europę
Początek tej historii sięga końca lat dwudziestych XX wieku, kiedy Bytom funkcjonował jeszcze jako Beuthen w granicach Niemiec. W tamtym czasie śląskie miasta intensywnie rywalizowały ze sobą w zakresie nowoczesnej infrastruktury publicznej. Baseny kryte nie były już luksusem, stawały się symbolem postępu, higieny i miejskiej ambicji.
Decyzja o budowie pływalni przy Parkowej była odpowiedzią na dynamiczny rozwój tego typu obiektów w regionie, między innymi w Gliwicach i Zabrzu. Miasto chciało pokazać, że nie pozostaje w tyle i potrafi stworzyć obiekt na poziomie europejskich standardów. Projekt powstał w 1929 roku i od samego początku był pomyślany jako coś więcej niż zwykły basen. W założeniu miał to być kompleks zdrowotno-rekreacyjny, łączący sport, higienę i leczenie wodą. Autorem projektu prawdopodobnie był Carl Schmidt, choć inne źródła wskazują, że został zaprojektowany przez Alberta Stütza i Moritza Wolfa. Ta koncepcja wpisywała się w ówczesną filozofię architektury publicznej: funkcjonalnej, nowoczesnej, ale jednocześnie reprezentacyjnej.
Wielki Kryzys i przerwana inwestycja
Budowa rozpoczęła się u schyłku lat dwudziestych, jednak bardzo szybko natrafiła na przeszkodę, która w tamtym czasie zatrzymała wiele inwestycji w Europie — Wielki Kryzys gospodarczy. Na początku lat trzydziestych prace zostały wstrzymane, a przyszłość obiektu stanęła pod znakiem zapytania. Przez pewien czas pływalnia była symbolem niedokończonej ambicji miasta. Dopiero zmiana sytuacji politycznej w Niemczech po 1933 roku sprawiła, że inwestycję wznowiono. Nowa władza traktowała projekty infrastrukturalne jako narzędzie walki z bezrobociem, a jednocześnie jako element propagandy sukcesu państwa.
Otwarcie w 1934 roku. Modernizm, który robił wrażenie
Pływalnię oddano do użytku w listopadzie 1934 roku. W momencie otwarcia była jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie. Jej architektura łączyła funkcjonalizm z charakterystycznym dla Śląska modernizmem ceglanego ekspresjonizmu. Elewacja z ciemnej cegły klinkierowej nadawała budynkowi masywny, niemal monumentalny charakter, który do dziś wyróżnia go na tle otoczenia. Obiekt był zaprojektowany bardzo precyzyjnie, również pod względem organizacji ruchu użytkowników. W pierwotnej wersji funkcjonował wyraźny podział na strefy, w tym oddzielne wejścia dla kobiet i mężczyzn, co było wówczas standardem w projektowaniu obiektów publicznych. Najbardziej unikalnym elementem była jednak funkcja lecznicza. Pływalnia wykorzystywała wodę solankową wydobywaną z głębokich pokładów górniczych, związanych z szybem „Kaiser Wilhelm”, późniejszym szybem „Chrobry” kopalni „Heinitz” (Rozbark). Dzięki temu obiekt łączył funkcję sportową z uzdrowiskową, co czyniło go wyjątkowym na skalę regionu.
Wojna nie zaszkodziła, ale po niej sporo się zmieniło
Okres II wojny światowej i wejście Armii Czerwonej do Bytomia w 1945 roku były dla miasta czasem ogromnych zniszczeń. Wiele budynków w centrum uległo spaleniu lub poważnym uszkodzeniom. Pływalnia przy Parkowej miała jednak niezwykłe szczęście — przetrwała w stanie niemal nienaruszonym. Ten fakt miał kluczowe znaczenie dla jej dalszej historii. Dzięki zachowanej konstrukcji możliwe było szybkie uruchomienie obiektu już w pierwszych latach powojennych przez polską administrację. W nowej rzeczywistości politycznej basen został przejęty i dostosowany do zmieniających się potrzeb mieszkańców.
W okresie PRL pływalnia funkcjonowała jako miejski obiekt sportowo-rekreacyjny. Z czasem jej pierwotna, bardziej elitarna i uzdrowiskowa funkcja zaczęła zanikać. Zmieniała się struktura użytkowników, a sam obiekt stawał się coraz bardziej „codzienny” — dostępny dla szerokiej publiczności, szkół i klubów sportowych. Modernizacje były przeprowadzane stopniowo, jednak nie były w stanie zatrzymać procesu starzenia się infrastruktury. Pod koniec XX wieku stało się jasne, że potrzebna będzie kompleksowa przebudowa.
Najbardziej dramatyczny rozdział współczesnej historii pływalni rozpoczął się w latach 2009–2012, kiedy ruszyła gruntowna modernizacja obiektu. Projekt od początku okazał się trudny realizacyjnie. Inwestycja była wielokrotnie opóźniana, pojawiły się problemy finansowe, a nawet upadłość wykonawcy, co dodatkowo komplikowało prace. Ostatecznie modernizację zakończono, a ponowne otwarcie obiektu nastąpiło w grudniu 2012 roku. Efektem była odnowiona pływalnia, dostosowana do współczesnych standardów technicznych, choć już bez części historycznych funkcji, takich jak wykorzystanie solanki w pierwotnym zakresie.
Dzisiejsza pływalnia przy Parkowej to nowoczesny obiekt sportowy, ale jednocześnie jeden z najlepiej zachowanych świadków przedwojennej architektury użytkowej w Bytomiu. Jej ceglana bryła, modernistyczna logika przestrzeni i historyczne warstwy funkcjonalne sprawiają, że nie jest to zwykły basen. To budynek, który przetrwał więcej niż większość otaczającej go zabudowy. Powstał jako symbol nowoczesności, stał się narzędziem polityki, przeżył wojnę, adaptował się do PRL i został zmodernizowany w XXI wieku. I właśnie dlatego jego historia nie jest tylko miejską ciekawostką — jest skrótem historii samego Bytomia.

Archiwalna Pocztówka z czasów, gdy miasto było niemieckim Beuthen
Przygotowano na podstawie dostępnych źródeł internetowych.










