Prawie 3,5 miliona złotych kary! Wyrok sądu i potężny cios w Polonię Bytom

fot. Wikipedia (Uostofchuodnego ) licencja CC BY 3.0
To jeden z najbardziej skomplikowanych i kosztownych sporów w najnowszej historii Polonii Bytom. Decyzją Sądu Apelacyjnego w Katowicach, miejska spółka odpowiedzialna za klub musi wypłacić blisko 3,5 miliona złotych firmie S-Sport. Choć werdykt niesie za sobą poważne konsekwencje finansowe, obecne władze uspokajają: przyszłość klubu nie jest zagrożona, a sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Najwyższym.
Sprawa, która od lat elektryzowała środowisko sportowe i samorządowe w Bytomiu, doczekała się rozstrzygnięcia w drugiej instancji. Sąd Apelacyjny w Katowicach orzekł, że spółka Bytomski Sport Polonia Bytom jest zobowiązana do zapłaty na rzecz firmy S-Sport kwoty 1 miliona 900 tysięcy złotych należności głównej oraz około 1 miliona 600 tysięcy złotych z tytułu odsetek. Wyrok ten to bezpośredni rezultat załamania się projektu modernizacji stadionu przy ul. Olimpijskiej z 2018 roku.
Zwrot akcji w modernizacji stadionu
Historia sporu sięga kwietnia 2018 roku, kiedy ówczesne kierownictwo spółki, powołane przez prezydenta Damiana Bartylę, podpisało umowę na przebudowę stadionu im. Edwarda Szymkowiaka. Inwestycja od początku napotykała jednak na poważne trudności. Według dokumentacji spółki, wykonawca nie dotrzymywał kluczowych terminów i nie dostarczył kompletnego projektu modernizacji. Mimo to na obiekcie ruszyły głębokie prace rozbiórkowe, co ostatecznie doprowadziło do paraliżu stadionu.
Sytuację skomplikował aneks podpisany jesienią 2018 roku przez tymczasowego prezesa Zbigniewa Cieńciałę. Nowe zapisy drastycznie osłabiły pozycję prawną Polonii, pozbawiając ją możliwości skutecznego naliczania kar umownych za opóźnienia. W efekcie, zamiast nowoczesnego obiektu, klub pozostał z niedokończoną rozbiórką i wieloletnim problemem prawno-finansowym.
> *„Nie zgadzamy się z tym rozstrzygnięciem i wykorzystamy wszystkie dostępne instrumenty prawne, by bronić interesu spółki. Jednocześnie nie mamy wątpliwości, że korzenie tej sytuacji sięgają decyzji podejmowanych w 2018 roku przez osoby, które nie potrafiły właściwie zabezpieczyć interesu Bytomskiego Sportu Polonii Bytom”* – deklarują w oficjalnym komunikacie obecne władze spółki.
Lata na obcych boiskach
Konsekwencje wydarzeń sprzed ośmiu lat okazały się dla Polonii niezwykle dotkliwe pod względem sportowym i organizacyjnym. Legendarny klub został pozbawiony swojego domu i przez lata musiał ponosić wysokie koszty wynajmu alternatywnych obiektów, by w ogóle uczestniczyć w rozgrywkach ligowych. Na zdemontowany stadion przy ul. Olimpijskiej 2 piłkarze już nie wrócili, a codzienne treningi przez długi czas odbywały się w trudnych, prowizorycznych warunkach.
Skarga kasacyjna i poszukiwanie odpowiedzialnych
Obecny zarząd zapowiada, że sprawa nie jest jeszcze definitywnie zamknięta. Spółka rozważa wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego oraz przygotowuje kroki prawne mające na celu pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnej dawnych członków zarządu, którzy podpisali niekorzystne dokumenty. Ponowione zostanie również zawiadomienie do prokuratury, uwzględniające nowe fakty ujawnione w trakcie przewodu sądowego.
Dla kibiców najważniejsza jest jednak deklaracja dotycząca bieżącej stabilności klubu. Mimo konieczności zabezpieczenia ogromnej kwoty blisko 3,5 miliona złotych, zarząd oficjalnie zapewnia, że płynność finansowa oraz dalsze funkcjonowanie spółki Bytomski Sport Polonia Bytom nie są w żaden sposób zagrożone. Klub przygotowuje się do kolejnych wyzwań sportowych, pozostawiając rozwiązanie sporu na drodze najwyższych instancji prawnych.










