Pomnik sowieckich żołnierzy zniknął z cmentarza w Bytomiu. Zostały po nim tylko gruzy

Na cmentarzu komunalnym przy ul. Kwiatowej w Bytomiu zniknął pomnik żołnierzy Armii Czerwonej. Monument został rozebrany, a prace zakończyły się 4 września. Powód? Jego stan techniczny był tak zły, że konstrukcja mogła stanowić zagrożenie dla osób odwiedzających cmentarz. Pomnik od dłuższego czasu był w coraz gorszym stanie. W końcu konieczne stało się wykonanie specjalistycznej ekspertyzy techniczno-ekonomicznej, którą zlecił Miejski Zarząd Dróg i Mostów. Wnioski ekspertów były jednoznaczne. Konstrukcja była uszkodzona, a z pomnika odpadały kolejne fragmenty. W ekspertyzie wskazano m.in. na uszkodzenia elementów betonowych i gzymsów oraz odspajający się tynk mineralny. Odpadające części mogły spaść na osoby przebywające w pobliżu.
To względy bezpieczeństwa przesądziły o losie monumentu
Decyzję o rozbiórce wydał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Na przeprowadzenie prac wojewoda śląski przekazał ponad 25 tys. zł. 4 września rozbiórka została zakończona. Po pomniku, który przez dziesięciolecia był częścią krajobrazu cmentarza przy ul. Kwiatowej, pozostały już tylko elementy po rozebranej konstrukcji. Nie był to jednak zwykły pomnik. Na cmentarzu pochowano ponad 350 żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli lub zmarli podczas walk w styczniu 1945 roku. Ich pochówki przeprowadzono w latach 50. XX wieku. W miejscu pochówku wzniesiono murowany monument. Historia samego cmentarza jest jeszcze starsza. Został oddany do użytku w 1939 roku, a na archiwalnych mapach pojawia się już w 1941 roku.










