loader image

REKLAMA

Reklama

Mniej pieniędzy dla Bytomia? Samorządowcy apelują do premiera Tuska!

0
731

Radni Bytomia jednogłośnie przyjęli apel skierowany do Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Finansów i Gospodarki. Sprawa dotyczy projektu zmian w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego na rok 2026, który przewiduje zmniejszenie wpływów dla miasta.

REKLAMA

Reklama

W połowie października Ministerstwo Finansów przekazało samorządom propozycje kwot subwencji ogólnej oraz udziałów w podatkach na rok 2026. Zgodnie z tymi wyliczeniami Bytom miałby otrzymać o 2,5 miliona złotych mniej niż w roku bieżącym, co przekłada się na 17,6 miliona złotych mniej w porównaniu z pierwotnymi planami budżetowymi państwa.

Bytom znalazł się w gronie zaledwie czterech miast na prawach powiatu, którym zaproponowano takie cięcia. Dla samorządu, który musi planować wydatki z wyprzedzeniem, taka perspektywa oznacza ogromne trudności lub wręcz niemożność uchwalenia realnego budżetu.

Prezydent Mariusz Wołosz oskrytykował przyjęty sposób kalkulacji. Według władz miasta Ministerstwo opiera się na niezweryfikowanych danych, między innymi przeliczeniowej liczbie mieszkańców, które nie odzwierciedlają realnych kosztów funkcjonowania samorządu. W apelu zawarto postulaty dotyczące korekty zmian w ustawie, tak aby żaden samorząd nie otrzymał w 2026 roku mniej środków niż w 2025. Miasto domaga się zapewnienia minimalnego poziomu finansowania, który umożliwi samorządom wypełnianie ustawowych zadań, takich jak wynagrodzenia nauczycieli czy prowadzenie inwestycji. Zwrócono też uwagę, że wiele wydatków lokalnych, jak koszty oświaty czy płaca minimalna, jest determinowanych przez decyzje centralne, a mimo to samorządy mają ponosić konsekwencje finansowe tych zmian.

Podkreślono również, że miasta na prawach powiatu ponoszą dodatkowe, specyficzne koszty, między innymi związane z utrzymaniem krajowej sieci dróg. Redukcja środków uderza nie tylko w Bytom – podobne sytuacje dotyczą także Jastrzębia-Zdroju, Elbląga i Włocławka.

Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się bytomska opozycja. Radny Maciej Bartków skomentował decyzję słowami:

„To jest ekipa, najpierw zachęcali do głosowania na Koalicję Obywatelską, a Tuskowi organizowali konferencję prasową w Bytomiu, a dzisiaj dziwią się, że Warszawa ma wzrost dochodów, zaś Bytom nie.  Każdy, każdy kto ma niespaczony ‘antypisem’ mózg wiedział, że pod rządami PO dla naszego miasta będzie tylko gorzej. Kasy nie ma i nie będzie, a bezrobocie miesiąc po miesiącu w górę. Dane za wrzesień wskazują, że wynosi ono już 9,7%. Za chwilę zatem kolejna powtórka z rządów PO – dwucyfrowe bezrobocie w Bytomiu. Wyborcy PO – taką przyszłość zafundowaliście naszemu miastu.”

Z kolei radny Kamil Jaszczak podkreślił znaczenie jednomyślności Rady Miejskiej w przyjęciu apelu do rządu premiera Tuska. Napisał:

„Rada Miejska w Bytomiu jednogłośnie przyjęła apel do rządu Premiera Tuska w sprawie finansowania samorządów wraz z poprawką radnego PiS Alfreda Pyrka, aby zamiast słów ‘oczekujemy’ znalazło się w dokumencie mocniejsze i bardziej czytelne ‘domagamy się’. Samorząd nie powinien prosić o stabilność finansową – samorząd musi się jej domagać w imieniu mieszkańców. I cieszę się, że cała Rada Miejska była w tej sprawie jednomyślna. W trakcie dyskusji powiedziałem jasno: naszym obowiązkiem jako władz miasta – zarówno Zarządu, jak i Rady Miejskiej – jest szukać każdej możliwości finansowania rozwoju Bytomia; musimy zabiegać o pieniądze wszędzie tam, gdzie one są; politykę rozumiem jako służbę publiczną, a nie prywatny interes. Jeśli ktoś mówi, że ‘uprawiam politykę’ – odpowiadam: tak, to dla mnie zaszczyt, bo oznacza to pracę dla mieszkańców, a nie bycie biernym komentatorem. Bytom zasługuje na więcej – i każdy, kto poważnie traktuje mandat radnego, powinien działać, a nie szukać wymówek. Idziemy dalej.

Komentarze radnych pokazują, że działania prezydenta odbierane są jako dość zachowawcze i niejednoznaczne, a zwłaszcza że prezydent Bytomia należy do tej samej formacji politycznej, co premier, do którego skierowano apel.

Tego rodzaju konflikty finansowe między samorządami a rządem nie są nowością. Wielokrotnie podnoszono problem przerzucania nowych zadań na jednostki lokalne bez zapewnienia odpowiedniego finansowania, co prowadzi do narastającego deficytu i niepewności w budżetach miast. W warunkach inflacji, rosnących kosztów usług komunalnych, energii i płac, ograniczenie dochodów może oznaczać rezygnację lub opóźnienia w planowanych inwestycjach, pogorszenie standardu usług miejskich, problemy z płynnością finansową, a także trudności w realizacji zobowiązań wobec mieszkańców, zwłaszcza w sferze edukacji, kultury i transportu publicznego.

Bytomski samorząd podkreśla, że w kwestii finansowania samorządów konieczna jest solidarność i wspólne występowanie władz lokalnych. Apel o podobnej treści został już wcześniej przyjęty przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Sukces apelu zależy od decyzji parlamentu i ewentualnych zmian w projekcie ustawy. Dla mieszkańców i decydentów lokalnych oznacza to konieczność intensyfikacji działań, mobilizacji opinii publicznej i nagłośnienia problemu w mediach.

fot. FB Miasto Bytom