loader image

REKLAMA

Reklama

Metamorfoza bytomskiego rynku. Mieszkańcy dostaną głos? Pomoże sztuczna inteligencja?

0
1620

Bytomski rynek od lat wywołuje skrajne opinie. Dla części mieszkańców to serce miasta i popularne miejsce spotkań, dla innych podręcznikowy przykład „betonozy”, zjawiska dobrze znanego w wielu polskich miastach. Dominującą część przestrzeni zajmuje dziś kolorowa kostka brukowa, która nie sprzyja ani wypoczynkowi, ani estetyce. Trudno tu o cień czy naturalną zieleń, a przecież nie zawsze tak było. Starsi bytomianie pamiętają czasy, gdy obecny rynek, znany wówczas jako plac Poli Maciejowskiej pełen był trawników, które nadawały mu zdecydowanie bardziej przyjazny charakter. Dziś zarówno zieleni, jak i przyjaznego klimatu brakuje, choć warto podkreślić, że wokół sukcesywnie odnawiane są zabytkowe kamienice, a sam rynek, jako  jeden z największych w regionie, wciąż posiada ogromny i niewykorzystany potencjał. To także przestrzeń-symbol, pamiątka dawnej świetności miasta, która domaga się odpowiedniej oprawy i wizji na miarę XXI wieku.

REKLAMA

Reklama

Drzewa na rynku: za mało, w złym miejscu i nie wszystkim się podobają

W 2020 roku na płycie rynku pojawiły się nowe nasadzenia. Zastąpiły one drzewa sadzone dwie dekady wcześniej, które w większości były już w złym stanie. Miał to być krok w stronę zmiany wizerunku, jednak jak podkreślają mieszkańcy, efekt jest mocno ograniczony. Po pierwsze, drzew jest stosunkowo niewiele. Po drugie, umieszczono je wyłącznie w jednym kwartale rynku. Po trzecie zaś, część mieszkańców nie uważa dobranej roślinności za estetyczną i pasującą do centralnej części miasta.

Pojawiają się też obawy, że same nasadzenia mogą nie wystarczyć. Zwracano już uwagę na to, że systemy korzeniowe obecnych drzew zostały otoczone betonem i kostką, co może utrudniać ich prawidłowy rozwój. A bez zdrowych korzeni drzewa nie są w stanie ani rosnąć, ani pełnić swoich kluczowych funkcji: dawania cienia, filtrowania powietrza czy tłumienia miejskiego hałasu. M.in. z tego powodu obumierały przecież poprzednie. Kolejnym często krytykowanym elementem jest tzw. mała architektura: ławki, pergole czy inne instalacje, które pojawiają się okresowo na rynku. I tutaj zarzuty dotyczą głównie estetyki. Dla części mieszkańców obecny wygląd rynku to dowód na brak spójnej wizji projektowej.

Władze zapowiadają zmiany. Ale kiedy?

W ostatnich miesiącach władze miasta zapowiedziały wielką metamorfozę rynku, rozpisywały się o tym media. Zmiany mają wynikać z konieczności dostosowania przestrzeni do wyzwań klimatycznych, w tym do nagrzewania się betonowych powierzchni w upalne dni. Zapowiadana przebudowa ma być szansą na odejście od betonozy i stworzenie przestrzeni bardziej przyjaznej dla ludzi i środowiska. Prezydent Mariusz Wołosz podkreślał, że chciałby, aby ta metamorfoza rozpoczęła się jeszcze w trakcie jego kadencji. Ta jednak kończy się dopiero w 2029 roku, co czyni tę wizję dość odległą. A trzeba pamiętać, że same prace i późniejsze efekty także będą wymagały czasu. Kiedy więc rynek naprawdę stanie się zielony i atrakcyjny dla oka? Za 10 lat? A może dopiero za 15?

Może warto zapytać mieszkańców?

Skoro rynek ma przejść metamorfozę, naturalnym krokiem powinno być włączenie w ten proces samych bytomian. To w końcu oni na co dzień korzystają z tej przestrzeni i najlepiej wiedzą, czego w niej brakuje. Konsultacje społeczne, otwarta ankieta na stronie urzędu czy w mediach społecznościowych to proste, a jednocześnie niezwykle skuteczne narzędzia, które pozwoliłyby zebrać różnorodne pomysły i oczekiwania mieszkańców. Dzięki nim można nie tylko poznać opinie, ale też zbudować poczucie współodpowiedzialności i zaangażowania w tworzenie przestrzeni miejskiej. Warto pamiętać, że miasto staje się naprawdę przyjazne dopiero wtedy, gdy powstaje w dialogu – a rynek, jako wizytówka Bytomia i symbol jego tożsamości, szczególnie zasługuje na to, by był projektowany wspólnie z jego mieszkańcami.

ChatGPT na architekta? A czemu nie 🙂

Żyjemy w czasach, gdy sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej dostępna i potrafi wspierać kreatywność. Może więc warto połączyć przyjemne z pożytecznym? Zachęcamy naszych czytelników, aby sami spróbowali „zaprojektować” rynek marzeń. Za pomocą dostępnych narzędzi AI można wygenerować wizje bytomskiego rynku pełnego zieleni, drzew, krzewów, kwietnych łąk i estetycznej małej architektury. Wystarczy odrobina wyobraźni i kilka promptów, aby zobaczyć, jak mógłby wyglądać rynek w nowej odsłonie. Być może takie oddolne propozycje staną się inspiracją dla przyszłych projektów? Zabawę zaczęliśmy sami, a jej efekt widzicie na grafice wygenerowanej przez Chat GPT. Oczywiście należy to brać z lekkim przymrużeniem oka, ale pomarzyć zawsze można 🙂

Przyjmujecie wyzwanie? Jeśli chcecie się przyłączyć do zabawy, to zachęcamy do zamieszczania wygenerowanych grafik w komentarzach pod postem na naszym Facebooku.