loader image

REKLAMA

Reklama

Bytomski radny z wyrokiem z prywatnego oskarżenia! W samorządzie miasta zrobiło się nerwowo

0
3697

W ostatnich godzinach miasto obiegła informacja o wyroku dla radnego Piotra Buli. Decyzja ogłoszona 3 grudnia wywołała poruszenie zarówno wśród lokalnych środowisk politycznych, jak i ze strony samego zainteresowanego. Sprawa odbiła się echem, ponieważ Piotr Bula jest najdłużej urzędującym radnym w Bytomiu i od dwudziestu siedmiu lat zasiada w rajcowskich ławach. Jest również członkiem komisji bezpieczeństwa, co sprawia, że formułowane wobec niego zarzuty budzą szczególne zdziwienie i niepokój.

REKLAMA

Reklama

O co tu chodzi?

Z informacji, które udało się ustalić, wynika, że wyrok dotyczy sprawy z oskarżenia prywatnego dotyczącej incydentu na jednym z miejskich basenów. Radny miał się tam dopuścić agresywnego zachowania wobec osoby nieletniej. Wyrok wydany został przez sąd pierwszej instancji i nie jest jeszcze prawomocny. Sprawa dotyczy naruszenia zasad bezpieczeństwa, a są to wartości, których radny Bula jako członek komisji bezpieczeństwa powinien w swojej pracy publicznej szczególnie przestrzegać.

To nie pierwszy raz, gdy radny Piotr Bula znalazł się w centrum uwagi służb i sądów. Wcześniej, bo już w 2001 roku został skazany prawomocnym wyrokiem za poświadczenie nieprawdy. Sprawa zakończyła się wyrokiem 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywną. Wtedy również Bula deklarował, że padł ofiarą własnej naiwności i podkreślał, że nie działał świadomie. Pomimo wyroku nie utracił mandatu, ani sam go nie złożył, bo jak twierdził – nie musiał, co już wtedy wzbudzało kontrowersje i pytania o jego dalszy udział w lokalnej polityce.

BSM: Nie ma dla niego miejsca

Po ogłoszeniu wyroku głos zabrało Stowarzyszenie Bytomska Siła Miasta. W wydanym oświadczeniu podkreślono, że od początku działalności organizacja kieruje się zasadami odpowiedzialności, poszanowania prawa, moralności oraz troską o bezpieczeństwo mieszkańców, w szczególności dzieci. W związku z tym ogłoszono definitywne zakończenie współpracy z radnym. Organizacja poinformowała, że nie widzi miejsca w swoich strukturach dla osób, których działania naruszają zaufanie społeczne oraz że odcina się od wszelkich zachowań sprzecznych z zasadami kultury osobistej, odpowiedzialności publicznej i moralności. W oświadczeniu przypomniano, że Piotr Bula przez wiele lat pracował jako górnik. Jest to zawód, w którym etos pracy opiera się na honorze, odpowiedzialności i solidarności. Zdaniem Stowarzyszenia tym bardziej powinien on kierować się tymi wartościami i podać się do dymisji. Ma to chronić autorytet Rady Miejskiej i odbudować zaufanie mieszkańców Bytomia.

Radny złożył odwołanie

Radny Piotr Bula w odpowiedzi również przedstawił swoje stanowisko. Podkreślił, że został oskarżony o czyn, którego nie mógł popełnić, ponieważ nie było go w miejscu wskazanym przez oskarżyciela. Jak twierdzi, potwierdzają to nagrania monitoringu oraz zapis systemu kontroli dostępu. Radny podał, że wyrok pierwszej instancji jest dla niego niezrozumiały i krzywdzący. Ponieważ orzeczenie nie jest prawomocne, złożył od niego odwołanie do sądu wyższej instancji. Jak zaznaczył, wierzy w sprawiedliwość i liczy na uniewinnienie. Poinformował także, że przekazał szczegółowe wyjaśnienia szefowi klubu radnych, którego jest członkiem.

Zamieszanie wokół klubu

Sprawa Piotra Buli pojawiła się w przestrzeni publicznej również w kontekście zamieszania wokół próby powołania nowego klubu radnych Bytomska Siła Miasta. Jak opisywało między innymi Życie Bytomskie, podczas listopadowej sesji Rady Miejskiej ogłoszono jego powstanie, co mogło prowadzić do zmian w układzie sił politycznych. Wśród wskazywanych członków klubu znalazł się także radny Piotr Bula. Szybko jednak okazało się, że klub formalnie nie został utworzony, ponieważ radni, którzy mieli go tworzyć, nie złożyli wcześniej wymaganych oświadczeń o wystąpieniu z dotychczasowych klubów. Dodatkowo część z nich w tym Piotr Bula i Michał Napierała oświadczyła później, że nie zamierzali dołączać do nowego klubu i zostali wprowadzeni w błąd. Obaj jednocześnie zadeklarowali dalsze poparcie dla obecnego prezydenta miasta.

Warto również przypomnieć, że radny Michał Napierała w przeszłości sam miał konflikt z prawem związany z prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu. Choć postępowanie wobec niego zakończyło się warunkowym umorzeniem, sprawa wywołała wówczas dyskusję o standardach obowiązujących w lokalnej polityce.

Co dalej

Na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy radnego Piotra Buli trzeba poczekać do wyroku sądu drugiej instancji. Nawet jeśli wyrok zostanie utrzymany, radny ponownie nie straci mandatu, ponieważ orzeczenie dotyczy grzywny, a nie przestępstwa skutkującego jego wygaśnięciem z mocy prawa. Pozostaje jednak pytanie, czy w takiej sytuacji sam radny, mając na uwadze standardy życia publicznego oraz swój długoletni staż i funkcję w komisji bezpieczeństwa, nie powinien jednak rozważyć zrzeczenia się mandatu. Raz, że to nie pierwszy konflikt z prawem, dwa, że sprawa wywołuje duże emocje i wpływa na wizerunek bytomskiej polityki i ogólnie – na zaufanie społeczne niezbędne do właściwego piastowania funkcji radnego.

fot. Bytom.pl (H.Klimek)

Zdjęcie pochodzi z artykułu: https://www.bytom.pl/aktualnosci/index/Cwierc-wieku-w-sluzbie-samorzadu-/idn:40584