loader image

REKLAMA

Reklama

Ktoś połakomił się na miejskie róże. Po kilkunastu krzewach nie ma śladu!

0
454

Kilkanaście krzewów róż posadzonych przy ul. Nickla w Bytomiu padło łupem złodzieja. Rośliny były częścią nowych nasadzeń wykonanych podczas przebudowy ulicy. Straty oszacowano na kilkaset złotych, a kradzież została zgłoszona policji. Nowa zieleń przy ul. Nickla miała być jednym z elementów poprawiających wygląd tej części miasta po przeprowadzonej inwestycji drogowej. Nie wszystkie posadzone rośliny długo jednak przetrwały. Z rabat zniknęło kilkanaście krzewów róż.

REKLAMA

Reklama

Rośliny nie zostały przypadkowo uszkodzone. Wszystko wskazuje na to, że ktoś celowo wykopał je z ziemi i zabrał. W miejscach, w których znajdowały się sadzonki, pozostały puste przestrzenie i ślady po wykopywaniu.

Kradzież zgłoszona policji

Miejski Zarząd Dróg i Mostów wycenił straty na kilkaset złotych. O zdarzeniu powiadomiona została policja. Problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do wartości skradzionych krzewów. Nasadzenia powstały jako część miejskiej inwestycji, finansowanej m.in. ze środków budżetowych. Jeżeli konieczne będzie uzupełnienie brakujących roślin, oznacza to kolejne wydatki z publicznych pieniędzy.

Podobnie jest w przypadku innych przypadków niszczenia miejskiej zieleni. Wymiana połamanych drzew, zniszczonych krzewów czy skradzionych sadzonek wymaga dodatkowych środków, które mogłyby zostać przeznaczone na kolejne nasadzenia lub inne miejskie zadania.

Zieleń miała służyć mieszkańcom

Miasto przypomina, że kradzież oraz celowe niszczenie mienia mogą skutkować odpowiedzialnością prawną. Mieszkańcy, którzy zauważą akty wandalizmu lub kradzieży w przestrzeni publicznej, są proszeni o przekazywanie takich informacji odpowiednim służbom.