Bytom znów się zadłuża? Radni zmieniają budżet miasta i zgadzają się na nowe zobowiązania

fot. Bytom.pl (H. Klimek)
Bytomscy radni podczas poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej, 31 sierpnia, zdecydowali o kolejnych zmianach w budżecie miasta na 2026 rok. Wśród przyjętych uchwał znalazły się zarówno dodatkowe wydatki na bieżące funkcjonowanie miasta, jak i decyzje dotyczące zobowiązań finansowych Bytomia.
Miasto, którego tegoroczny budżet przekracza 1,4 mld zł, przeznaczy kolejne miliony m.in. na oświatę, miejskie instytucje kultury, sport, gospodarkę komunalną oraz wsparcie Szpitala Specjalistycznego nr 1. Jednocześnie radni zgodzili się na emisję obligacji oraz zaciągnięcie pożyczki w wysokości 103,3 mln zł. Według przedstawionych przez miasto założeń operacje te mają służyć przede wszystkim restrukturyzacji istniejącego zadłużenia i obniżeniu kosztów jego obsługi.
Miliony na nauczycieli, sport i kulturę
Największą kwotą wśród wymienionych zmian jest ponad 13,2 mln zł przeznaczonych na wynagrodzenia dla nauczycieli bytomskich placówek oświatowych. 10 mln zł ma trafić do spółki Bytomski Sport w formie podwyższenia kapitału. Ponad 1,6 mln zł przeznaczono natomiast na bieżącą działalność Bytomskiego Centrum Kultury, Teatru Rozbark oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Miasto zabezpieczyło również pieniądze na zadania komunalne. Ponad 5,5 mln zł otrzyma Bytomski Zakład Usług Komunalnych na utrzymanie czystości, w tym sprzątanie przystanków komunikacji miejskiej i dworca autobusowego oraz pielęgnację zieleni na terenach gminnych. Prawie 3,9 mln zł trafi do Bytomskich Mieszkań, a 3,3 mln zł zostanie przeznaczone na dofinansowanie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych. Na remonty dróg gminnych i wewnętrznych zapisano ponad 300 tys. zł. Kolejne 300 tys. zł przeznaczono na dofinansowanie budowy ogrodzenia na terenie GKS Rozbark.
Kolejne pieniądze dla miejskiego szpitala
Wśród zmian znalazły się także kolejne 2 mln zł dla Szpitala Specjalistycznego nr 1. Jak poinformowały władze miasta, w 2026 roku placówka otrzymała już łącznie prawie 15 mln zł na spłatę wcześniejszych zobowiązań.
Dla miejskiego budżetu oznacza to konieczność angażowania kolejnych środków w jednostkę, która ma problemy z obsługą swoich zobowiązań. Z punktu widzenia mieszkańców wsparcie szpitala może być uzasadnione jego znaczeniem dla lokalnej ochrony zdrowia. Jednocześnie pojawia się pytanie o to, jak długo budżet miasta będzie musiał wspierać placówkę i czy kolejne transfery doprowadzą do trwałej poprawy jej sytuacji finansowej.
Bytom sięga po obligacje
Najwięcej pytań może budzić część uchwał dotycząca zadłużenia. Radni zdecydowali o emisji obligacji, które mają zostać wykorzystane do restrukturyzacji wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Miasto argumentuje, że dzięki takiemu rozwiązaniu będzie można spłacić wcześniejsze zobowiązania i jednocześnie zmniejszyć koszty ich obsługi. Rada Miejska upoważniła również prezydenta Bytomia do zaciągnięcia pożyczki na kwotę 103,3 mln zł. Ma ona pozwolić na zastąpienie kredytu zaciągniętego w Europejskim Banku Inwestycyjnym tańszym instrumentem finansowym. Władze miasta wskazują, że operacje te mają poprawić wskaźniki finansowe Bytomia w kolejnych latach.
Trzeba jednak rozróżnić dwie kwestie. Samo zaciągnięcie nowego finansowania nie musi oznaczać, że zadłużenie miasta wzrośnie dokładnie o kwotę nowej pożyczki. Jeżeli nowe środki służą spłacie wcześniejszych zobowiązań, mamy przede wszystkim do czynienia z refinansowaniem długu. Nie oznacza to jednak, że operacja jest dla miasta obojętna finansowo. Znaczenie mają oprocentowanie, prowizje, okres spłaty oraz wszystkie pozostałe warunki nowego finansowania.
Budżet pod coraz większą presją?
Zmiany w budżecie są normalnym elementem funkcjonowania samorządu. Wydatki na nauczycieli, utrzymanie czystości, odbiór odpadów czy działalność miejskich instytucji są częścią podstawowych zadań miasta. Jednocześnie zestawienie tych wydatków z kolejnymi operacjami dotyczącymi zadłużenia pokazuje, że sytuacja finansowa Bytomia wymaga uważnego monitorowania. Szczególnie istotne będzie to, czy restrukturyzacja zobowiązań rzeczywiście przyniesie zakładane oszczędności. Ważne będzie również, czy miasto będzie w stanie jednocześnie finansować bieżące potrzeby i wygospodarować odpowiednie środki na inwestycje.
Samo hasło „tańszego długu” nie powinno więc kończyć dyskusji. Dla mieszkańców istotne jest, ile ostatecznie będzie kosztowało nowe finansowanie, jak zmieni się harmonogram spłat i jak wpłynie to na możliwości inwestycyjne miasta w kolejnych latach.










