loader image

REKLAMA

Reklama

44-latek z Bytomia nie zatrzymał się do kontroli. Pościg zakończyły strzały w opony

0
1263

Policjanci z Bytomia zatrzymali 44-letniego kierowcę, który uciekał przed patrolem drogowym. Mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli i – jak ustalili funkcjonariusze – miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni. Pościg zakończył się na ul. Łagiewnickiej w Świętochłowicach.

REKLAMA

Reklama

Do zdarzenia doszło 13 lipca wieczorem. Przed godziną 21:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy srebrnego Forda, który miał znajdować się pod wpływem alkoholu. Gdy policjanci z bytomskiej drogówki zauważyli opisany pojazd, podjęli próbę zatrzymania kierującego. Mężczyzna nie zareagował jednak na sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu. Zamiast zatrzymać samochód, rozpoczął ucieczkę.

Policyjny pościg za kierowcą

Funkcjonariusze ruszyli za uciekającym pojazdem, a o sytuacji zostali powiadomieni inni policjanci pełniący służbę w okolicy. Pościg zakończył się na ul. Łagiewnickiej. Policjanci z Komisariatu Policji III w Bytomiu skutecznie zatrzymali samochód, wykorzystując broń służbową i oddając strzały w opony pojazdu. Gdy samochód zwolnił, policyjne radiowozy zablokowały drogę, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę.

Kierowca był pijany i miał zakazy prowadzenia

Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedział 44-letni mieszkaniec Bytomia. Badanie wykazało, że miał około promila alkoholu w organizmie. To jednak nie był jedyny problem kierowcy. Policjanci ustalili, że mężczyzna prowadził samochód pomimo dwóch sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Jeden z nich miał charakter dożywotni. Mężczyzna odpowie za kilka wykroczeń i przestępstw, w tym prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz złamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. O dalszym losie 44-latka zdecyduje sąd.