“B” jak Bytom, “B” jak Będzin, “R” jak referendum. W obu miastach chcą odwołać prezydentów

Grafika kontekstowa: SI (Gemini)
Aktualnie już w dwóch miastach województwa śląskiego trwają działania zmierzające do przeprowadzenia referendów w sprawie odwołania władz samorządowych. 4 lutego zarejestrowany został komitet referendalny w Bytomiu, a wczoraj zbieranie podpisów rozpoczął podobny komitet w Będzinie.
W Bytomiu inicjatorzy referendum dążą do odwołania zarówno prezydenta miasta, jak i całej Rady Miejskiej. Z informacji przekazywanych przez organizatorów wynika, że zebrano już około połowy wymaganej liczby podpisów. Aby referendum mogło się odbyć, konieczne jest zgromadzenie 10663 podpisów mieszkańców uprawnionych do głosowania. Komitet zapowiada kontynuację zbiórki w najbliższych tygodniach. Jeżeli próg zostanie osiągnięty i podpisy przejdą weryfikację, sprawa trafi do komisarza wyborczego, który podejmie decyzję o dalszych krokach proceduralnych, których efektem będzie ustalenie terminu głosowania. W Bytomiu inicjatorzy argumentują swoje działania potrzebą zmiany kierunku zarządzania miastem. Przeciwnicy referendum wskazują natomiast na ryzyko destabilizacji pracy samorządu w trakcie kadencji.
Będzin: komitet „Będzin na nowo” rozpoczął zbiórkę
Równolegle podobna inicjatywa została uruchomiona w marcu w Będzinie. Jak poinformował „Dziennik Zachodni”, 2 marca komitet referendalny „Będzin na nowo” rozpoczął formalną zbiórkę podpisów w sprawie odwołania prezydenta Będzina Łukasza Komoniewskiego. Tam Prezydent rządzi miastem od 16 lat. Zgodnie z relacją gazety komitet złożył zawiadomienia do prezydenta miasta oraz komisarza wyborczego i ma 60 dni na zebranie wymaganej liczby podpisów. Potrzebnych jest ponad 4 tysiące podpisów, aby procedura referendalna mogła być kontynuowana. Jak cytuje Dziennik Zachodni, inicjator kampanii Przemysław Wojciechowski podkreśla, że jest to podobnie jak w Bytomiu „oddolna inicjatywa mieszkańców, nie akcja polityczna”. Organizatorzy wskazują m.in. na – ich zdaniem – brak rozwoju miasta, pogarszający się stan centrum oraz rosnące zadłużenie, które według nich przekracza 70 mln zł, a wraz z realizowaną inwestycją w Cementowni Grodziec może przekroczyć 100 mln zł. Prezydent Łukasz Komoniewski – według informacji gazety – nie skomentował dotąd inicjatywy referendalnej. Najbliższe tygodnie pokażą, czy komitetom w Bytomiu i Będzinie uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów i doprowadzić do głosowania mieszkańców.










