loader image

REKLAMA

Reklama

Kolejna afera w Bytomiu? Zwolniona zarządczyni schroniska grozi sądem szefowi referendum!

0
381

Bytom notuje kolejny spór na politycznej arenie miasta. Anna Kornas, była kierowniczka bytomskiego schroniska dla zwierząt, skierowała ostateczne przedsądowe wezwanie do Mariusza Tazbira, pełnomocnika inicjatywy referendalnej w sprawie odwołania Prezydenta Bytomia. W tle pojawiają się zarzuty o naruszenie dóbr osobistych, drastyczne zdjęcia zwierząt i żądania finansowe. O całej sprawie napisał polityczny profil “Bezpieczny Bytom” na swoim Facebook’u, prezentując pełną treść listu z roszczeniami.

REKLAMA

Reklama

Sprawa ma swój początek w materiale wideo opublikowanym 21 lutego 2026 r. na profilu „Referendum BYTOM 2026”. W materiale tym, promującym ideę odwołania obecnych władz miasta, wykorzystano wizerunek Anny Kornas. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie kontekst, w jakim postać byłej zarządczyni została przedstawiona.

Drastyczne zdjęcia i polityczny kontekst

Według pełnomocniczki Anny Kornas, wizerunek jej mocodawczyni został zestawiony z „drastycznymi zdjęciami cierpiących zwierząt” oraz dokumentami sugerującymi nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska. W piśmie czytamy, że takie połączenie ma budować jednoznacznie negatywne skojarzenia i sugerować bezpośrednią odpowiedzialność Kornas za stan zwierząt, mimo że jak podkreślono, w sprawie toczą się dopiero postępowania wyjaśniające.

Anna Kornas, która niedawno straciła stanowisko w bytomskiej placówce dla bezdomnych zwierząt, odcina się od działań komitetu referendalnego. Twierdzi, że nigdy nie wyraziła zgody na wykorzystanie swojego wizerunku w kampanii politycznej, a zestawienie jej twarzy z cierpieniem czworonogów godzi w jej dobre imię i cześć.

Kornas chce przeprosin, danych osobowych i pieniędzy na cel społeczny

Pismo procesowe, które trafiło do Mariusza Tazbira, nie pozostawia pola do negocjacji. Anna Kornas domaga się natychmiastowego usunięcia materiału z sieci w ciągu 12 godzin, publicznych przeprosin przypiętych na górze profilu „Referendum BYTOM 2026” przez co najmniej 7 dni oraz wpłaty 5.000 zł na rzecz Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”.

Co ciekawe, wezwanie zawiera również żądania o charakterze niemal „śledczym”. Kornas domaga się ujawnienia pełnej listy osób posiadających uprawnienia administracyjne do profilu komitetu oraz informacji, czy materiał był promowany za pieniądze (płatna reklama).

Pełnomocnik Anny Kornas zapowiada, że brak realizacji żądań w wyznaczonych terminach (liczonych w godzinach!) poskutkuje skierowaniem sprawy do Sądu Okręgowego w Katowicach. Wniosek ma dotyczyć nie tylko ochrony dóbr osobistych, ale także zabezpieczenia roszczeń, co może oznaczać sądowy nakaz usunięcia treści z profilu referendum.

Czy Mariusz Tazbir i komitet referendalny ugną się przed żądaniami byłej zarządczyni? A może czeka nas głośny proces, który stanie się kolejnym elementem kampanii referendalnej? Jedno jest pewne – temperatura sporu politycznego w Bytomiu ciągle jest wysoka.

Na zdjęciu Anna Kornas po odebraniu tytułu Bytomianki Jesieni 2023

Fot. Miasto Bytom