loader image

REKLAMA

Reklama

Milionowa zrzutka dla Pana Rafała z Bytomia! Ludzie pomogli z serca, urząd napisał elaborat…

0
40821

Dramatyczna sytuacja Pana Rafała z Bytomia, samotnego ojca wychowującego dwie córki poruszyła serca mieszkańców Bytomia i całej Polski. Od lat zmaga się on z problemami, których większość ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić. Jego córki potrzebują szczególnej opieki, młodsza z nich musi radzić sobie w warunkach ekstremalnej bakteriofobii. Niedawno rodzina stanęła w obliczu kolejnego dramatu: stracili mieszkanie, w którym dotąd żyli, zrozpaczony ojciec w akcie rozpaczy zdecydował się na heroiczny protest pod bytomskim Urzędem Miasta. Sprawę szybko podjęły regionalne i ogólnopolskie media. Na pomoc ruszyli wszyscy. Szczegółowo opisaliśmy sytuację tutaj: https://www.laczynasbytom.pl/ojciec-z-bytomia-walczy-o-nowy-dom-dla-swoich-corek-pilnie-potrzebna-jest-pomoc/

REKLAMA

Reklama

W tej krytycznej chwili pomoc przyszła z niespodziewanej strony. Znany z dobroczynności Poseł Łukasz Litewka (wcześniej sosnowiecki radny) uruchomił zbiórkę na rzecz Pana Rafała i jego córek, która w krótkim czasie stała się prawdziwym gamechangerem. Zebrana kwota przekroczyła oczekiwania wszystkich – na godzinę 9:00 30 października osiągnęła już 1 075 350 zł, a pieniądze nadal napływają.

Życie Pana Rafała i jego córek stało się wczoraj tematem reportażu śledczego stacji TVN w programie „Uwaga”. Materiał pokazał dramatyzm codzienności rodziny, a także ogromną presję, z jaką zmaga się samotny ojciec, starając się zapewnić córkom stabilność. Prowadzący program podkreślali, że historia Pana Rafała jest przykładem życia w cieniu niewidzialnego wroga – codziennych problemów, które w normalnym świecie byłyby nie do udźwignięcia dla jednej osoby. Można ten materiał obejrzeć pod adresem: https://uwaga.tvn.pl/reportaze/samotny-ojciec-i-niewidzialny-wrog-corka-z-lazienki-korzysta-15-razy-dziennie-st8726271

Reakcja społeczności była niezwykła. Tysiące komentarzy i udostępnień artykułów w mediach społecznościowych. Licznik wpłat zmienia się praktycznie co sekundę.

Inicjator zbiórki – Łukasz Litewka w mediach społecznościowych napisał:

„Powiem Wam, że to niewątpliwie specyficzne uczucie zadzwonić do człowieka z informacją, że przez jeden wieczór życie jego i rodziny zmieniło się. Pan Rafał nie wiedział w sumie nic. Wczoraj zasnął wraz z córkami w Domu Samotnej Matki. Zmęczony, zestresowany, pewnie w jakimś stopniu zagubiony i niepewny jutra. Trudno rozmawiać o konkretach, gdy nawet nie wiesz, że podczas snu tysiące ludzi postanowiło zmienić twoje życie. Starsza córka co chwilę płakała, świadoma zagrożenia, że mogą stracić tatę i trafić do Domu Dziecka. Trafią do domu, dzięki Wam. W kilka chwil odwróciliście zły los.”

Wszystko to pokazuje, że w obliczu dramatycznych wyzwań nie formalności, lecz ludzkie serce decyduje o losie rodziny. Niestety nie obyło się także bez wizerunkowych kontrowersji. Bytomski Urząd Miasta opublikował na swojej stronie obszerny komunikat, próbując wyjaśnić urzędowe procedury i niuanse prawne związane z sytuacją rodziny. Wiele osób odebrało ten elaborat jako niepotrzebne komplikowanie sprawy i dowód na to, że formalności nigdy nie zastąpią bezpośredniej pomocy. Mieszkańcy podkreślają, że w takich sytuacjach człowiek powinien być zawsze ponad urzędem. Człowiek zawsze będzie za człowiekiem, nigdy za urzędem.

Historia Pana Rafała pokazuje, że solidarność może działać natychmiast i zmieniać życie ludzi w dramatycznych sytuacjach. Zbiórka, która w krótkim czasie osiągnęła milionową kwotę, daje rodzinie realną i ogromną szansę na stabilność, np. na zakup własnego mieszkania i spokojną przyszłość dla córek. To także dowód na to, że w trudnych momentach liczy się odwaga, gotowość do otwarcia się przed innymi i wiara, że społeczność potrafi odpowiedzieć pomocą.

Zdjęcie pochodzi ze strony Bezpieczny Bytom Fan Page