Bytom: kradł prąd i mieszkał bezprawnie. Teraz grozi mu więzienie!

Dzielnicowy z Komisariatu Policji I w Bytomiu ujawnił przypadek nielegalnego poboru energii elektrycznej w jednym z mieszkań na terenie miasta. Policjant, po uzyskaniu informacji o możliwym procederze, udał się pod wskazany adres, gdzie potwierdził, że doszło do kradzieży prądu.
Jak ustalili mundurowi, 45-letni mężczyzna nie tylko bezprawnie pobierał energię elektryczną, ale również zajmował mieszkanie, w którym przebywał bez zgody właściciela. Mężczyzna został zatrzymany, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Wartość poniesionych strat jest obecnie ustalana. Na miejscu interweniowali również technicy policyjni, którzy zabezpieczyli ślady i pobrali odciski palców zatrzymanego.
Nielegalne podłączenia do sieci elektrycznej to nie tylko przestępstwo, ale także ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Samowolne przeróbki instalacji mogą prowadzić do pożarów i porażeń prądem, narażając nie tylko osoby dopuszczające się kradzieży, ale również ich sąsiadów. Zgodnie z przepisami kradzież energii elektrycznej jest przestępstwem zagrożonym karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawca musi też liczyć się z obowiązkiem pokrycia kosztów bezprawnego poboru energii, naliczonych przez dostawcę. 45-latek odpowie również za bezprawne zajęcie mieszkania. Zgodnie z artykułem 193 Kodeksu karnego, kto wdziera się do cudzego lokalu lub wbrew żądaniu osoby uprawnionej go nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Policja apeluje, by reagować na wszelkie podejrzenia dotyczące nielegalnych podłączeń do instalacji elektrycznych. Takie działania mogą zapobiec tragedii i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.










