loader image

REKLAMA

Reklama

Tysiąc ankiet na tysiące bytomian – kto naprawdę zdecyduje, jak będzie wyglądał Rynek?

0
210

Bytom szykuje się do dużych zmian w sercu miasta. Ruszyły konsultacje społeczne dotyczące przyszłego wyglądu i funkcji Rynku oraz przyległych ulic. Miasto rozpoczęło zbieranie opinii wśród mieszkańców i przedsiębiorców, by wspólnie zaplanować, jak ma wyglądać ta kluczowa przestrzeń w nadchodzących latach. Blisko tysiąc ankiet trafiło już do osób żyjących i pracujących w ścisłym centrum — przy Rynku, na ulicach Rycerskiej, Kościelnej, Strażackiej czy Mariackiej. Wkrótce formularze otrzymają także mieszkańcy sąsiednich ulic, m.in. Piastów Bytomskich czy Krawieckiej. Ankiety można składać w Biurze Promocji Bytomia lub podczas specjalnych spotkań w plenerze.

REKLAMA

Reklama

Co ważne dla mieszkańców?

Pytania dotyczą nie tylko wyglądu Rynku, ale i jego funkcjonalności: komunikacji, zieleni, dostępności dla osób starszych, organizacji wydarzeń, a także warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy mogą wskazać, co pomaga, a co przeszkadza im w przyciąganiu klientów i ożywianiu przestrzeni. Zebrane opinie stać się mają punktem wyjścia do dalszych działań projektowych. Na podstawie wyników ankiet i analiz przeprowadzonych przez specjalistów powstaną wytyczne do konkursu architektonicznego, który ma wyłonić koncepcję nowego Rynku.

Czy 1000 ankiet to wystarczająca ilość?

Na tę chwilę o zdanie zapytano tylko tych, którzy żyją lub prowadzą swoją działalność w samym sercu śródmieścia. I tu pojawia się pytanie: czy ten tysiąc ankiet to rzeczywiście wystarczająca reprezentacja bytomian? Nawet jeśli docelowo będzie ich nieco więcej? Z Rynku korzystają przecież nie tylko jego bezpośredni mieszkańcy czy przedsiębiorcy, ale właściwie całe miasto: przechodnie, uczniowie, seniorzy, mieszkańcy całego miasta. Skoro Rynek ma być miejscem wspólnym, to czy nie warto było otworzyć od razu konsultacji szerzej, np. przez odpowiednią ankietę internetową? W dobie cyfrowych narzędzi każdy mógłby wyrazić swoje zdanie, a miasto mogłoby zyskać o wiele pełniejszy obraz potrzeb i oczekiwań mieszkańców.

Urząd informuje, że to dopiero początek i kolejne etapy konsultacji obejmą szersze grono bytomian, ale bez szczegółów. Szkoda, że nie od razu, bo choć plany urbanistyczne wymagają czasu, to właśnie teraz jest moment, by kształtować wizję Rynku, który naprawdę będzie „nasz” w pełni znaczenia tego słowa.

Kilka tygodni temu na naszym portalu opublikowaliśmy artykuł, który zachęcił mieszkańców Bytomia do “wykreowania” przestrzeni bytomskiego rynku przy pomocy narzędzi AI. Zdjęcie z tego artykułu ilustruje również niniejszy. Przeczytaj go jeszcze raz.