loader image

REKLAMA

Reklama

Pudle opanowały Bytom! Za nami Europejska Wystawa tej królewskiej rasy

0
170

W dniach 11–12 października 2025 roku Hala Na Skarpie w Bytomiu zamieniła się w prawdziwy wybieg dla czworonożnych arystokratów. Odbyła się tam Europejska Wystawa Pudli oraz specjalistyczna wystawa tej rasy. Było elegancko, z gracją i z odpowiednią dozą psiego wdzięku – czyli dokładnie tak, jak na pudle przystało.

REKLAMA

Reklama

Do Bytomia przyjechały dziesiątki hodowców z całej Europy, prezentując psy w rozmiarach od „toy” po „royal”. Różniły się kolorem, temperamentem i fryzurą, ale wszystkie łączyło jedno – błysk w oku i świadomość własnej wyjątkowości. Jurorzy z Włoch, Estonii i Wielkiej Brytanii oceniali proporcje, chód, uzębienie oraz to, jak z wdziękiem można zarzucić loczek podczas defilady.

Historia pudli sięga znacznie dalej niż współczesne wystawy i perfumowane kokardki. Pierwsze pudle pojawiły się w Europie już w XVI wieku i wcale nie były psami kanapowymi. To potomkowie psów myśliwskich, które specjalizowały się w aportowaniu ptactwa wodnego. Ich charakterystyczna fryzura miała praktyczne zastosowanie – chroniła przed chłodem i wilgocią, jednocześnie ułatwiając pływanie. Dopiero z czasem, gdy pudle zaczęły bywać na dworach królewskich i w salonach arystokracji, ich wygląd nabrał bardziej artystycznego sznytu.

Francja do dziś uznawana jest za ojczyznę pudli, choć Niemcy też mają coś do powiedzenia w tej kwestii. Właśnie tam wyhodowano pierwsze odmiany o różnej wielkości, dopasowane do potrzeb ludzi – od myśliwych po damy dworu. Z czasem rasa zaczęła symbolizować prestiż i wyrafinowanie, a także inteligencję, bo pudle słyną z bystrości i łatwości w nauce.

Do Polski pudle trafiły prawdopodobnie w XIX wieku, kiedy moda na eleganckie psy zaczęła przenikać do arystokratycznych dworków i miejskich salonów. Towarzyszyły damom w koronkowych sukniach, a później – mieszczanom, artystom i rodzinom z klasą. Dziś można je spotkać zarówno na wystawach, jak i w parkach, gdzie dumnie prezentują swoje fryzury, jakby wiedziały, że mają w żyłach nie byle jakie geny.

Nie da się ukryć – pudel to rasa z charakterem. Z jednej strony elegancki, z drugiej pełen energii i radości życia. Potrafi być poważny jak profesor filozofii, by chwilę później skakać po kałużach jak niesforny dzieciak. Może właśnie w tym tkwi jego urok – łączy arystokratyczną godność z psim poczuciem humoru.

Weekend w Bytomiu pokazał, że pudle to nie tylko fryzury i wystawy. To osobowości, które potrafią skraść show i serca publiczności. A jeśli ktoś po tym wydarzeniu nadal uważa, że pudel to „piesek do torebki”, to najwyższy czas, by spojrzał mu prosto w oczy – tam, w tym błysku inteligencji i dumy, kryje się cała historia tej niezwykłej rasy.

fot. www.bytom.pl