Polonia Bytom rozbiła Miedź Legnica! Czy to już marsz po Ekstraklasę? Skrót meczu i gole (video)

W sobotę 20 września Polonia Bytom dała lekcję porządnego futbolu Miedzi Legnica, zwyciężając 4:0 w meczu 10. kolejki Betclic 1. Ligi. Ten efektowny triumf nie był po prostu kolejnym zwycięstwem – to był sygnał, że bytomski klub nie chce już tylko uczestniczyć, lecz walczyć o coś więcej. Ale czy rzeczywiście można już myśleć o awansie do Ekstraklasy?
Polonia nie pozwoliła Miedzi na zażartą walkę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0, a gole padły w następujących momentach: Jakub Arak otworzył wynik w 22. minucie, samobójcza bramka Kościelnego w 28. minucie, Oliwier Kwiatkowski uderzył na 3:0 w 34., a wynik przypieczętował Kacper Michalski w doliczonym czasie gry. Warto podkreślić, że Polonia przystępowała do meczu w dobrej dyspozycji – bez porażki w poprzednich czterech spotkaniach. Miedź z kolei również nie była chłopcem do bicia, też miała serię spotkań bez przegranej. Ten mecz pokazał, że bytomska drużyna potrafi grać na wysokich obrotach, być skuteczna, dominować i zamykać mecze na swoją korzyść. Każdy taki triumf dodaje drużynie pewności siebie i udowadnia, że różnice w budżetach czy medialnej otoczce można nadrobić charakterem, organizacją gry i ambicją. Istotny sprawdzian czeka jednak bytomian już za 8 dni. 29 września poloniści zmierzą się bowiem na wyjeździe z faworytem całych rozgrywek – krakowską Wisłą.
Po meczu z Miedzią Polonia plasuje się wysoko w tabeli, wskoczyła bowiem na najniższy stopień podium, Czy na nim pozostanie, okaże się po dzisiejszym meczu w Łodzi, gdzie Wieczysta Kraków zmierzy się z ŁKS-em. Tak wysokie miejsce oznacza, że ambicje klubu nie są przesadzone, jest realna możliwość, by grać o czołówkę, a może nawet o bezpośredni awans, jeśli uda się utrzymać formę. W mediach już pojawiają się opinie, że Polonia „gra na miarę lidera”. Jednocześnie klub nie stawia wszystkich kart na jedną rundę, mówi się też o cierpliwości, o tym, że priorytetem jest stabilizacja, budowanie zespołu, rozwój akademii i rozsądna polityka transferowa.
REKLAMA
Polonia dobrze skompletowała skład, bez wielkich przepłaconych transferów, ale mądrze. Klub ma dobrą serię wyników i wyraźnie zyskuje na pewności siebie. Atmosfera wokół drużyny jest pozytywna, a zwycięstwa, zwłaszcza takie jak to nad Miedzią czy wcześniej nad Wieczystą, mogą być paliwem do dalszej walki. Oczywiście nie brakuje też wyzwań, rywale w lidze mają większe budżety i doświadczenie, forma bywa zmienna, a do awansu potrzeba stabilności przez cały sezon.
Czy to już marsz po Ekstraklasę? Jest jeszcze nieco za wcześnie, by szumnie ogłaszać zapowiedzi wielkiego powrotu do elity, ale wszystko, co się dzieje, daje silne podstawy, by o tym marzyć i walczyć. Polonia Bytom pokazała, że potrafi zrobić coś wielkiego, że ma potencjał, że zarówno piłkarsko, jak i mentalnie idzie to w dobrym kierunku. Dopóki będzie ciągłość w wynikach, dopóty będzie szansa. Jeśli potknięcia będą sporadyczne i szybko korygowane, awans nie musi być tylko snem. Ważne są jednak aspekty organizacyjne i infrastrukturalne. Wśród nich oczywiście najważniejsza jest kwestia … stadionu.
Polonia Bytom – Miedź Legnica 4:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Jakub Arak (22), 2:0 Kamil Kościelny (28-samobójcza), 3:0 Oliwier Kwiatkowski (34), 4:0 Kacper Michalski (90)
Polonia: Axel Holewiński – Jakub Apolinarski (58. Lucjan Zieliński), Jakub Szymański, Ołeksandr Azaćkyj, Matej Matić, Kacper Michalski – Oliwier Kwiatkowski (75. Thodoris Tsirigotis), Mikołaj Łabojko, Mikulas Bakala (70. Kacper Terlecki), Konrad Andrzejczak (70. Jean Franco Sarmiento) – Jakub Arak (58. Kamil Wojtyra).
Miedź: Jakub Wrąbel – Mateusz Bochnak (73. Jacek Podgórski), Patryk Stępiński, Kamil Kościelny, Mateusz Grudziński (73. Bartosz Kwiecień), Oliwier Szymoniak (79. Igor Maliszewski) – Asier Cordoba, Jakub Serafin, Kamil Drygas (62. Zvonimir Petrović), Benedik Mioć (61. Gustav Engvall) – Daniel Stanclik.
Żółte kartki: Szymański – Stępiński, Grudziński, Podgórski
Sędziował: Piotr Idzik (Poznań)
Widzów: 1.150
Fot. Polonia Bytom (Fb)
Zobacz skrót meczu:











